- mandarynki
- ogorki - kiszone, konserwowe, w ostatecznosci nawet swiezy nie jest zly
- "mięśko" - w kazdej postaci: wedlina, kabanos, mieso gotowane, pieczone, smazone... nie wiem jak z surowym, tatara jeszcze nie probowala :)
- rano i wieczorem obowiazkowo butelka mleka - modyfikowanego, nie udalo nam sie jeszcze "przestawic" jej na zwykle mleko krowie, choc np. kakao na mleku pije i lubi
- misie Haribo
czwartek, 10 lutego 2011
menu
Gdyby Hania sama ukladala sobie menu, jadlaby przede wszystkim:
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz