Czlowiek wypruwa z siebie flaki zeby dziecie moglo sie bawic fajnymi zabawkami, a ostatecznie najlepszymi zabawkami okazuja sie rzeczy, ktore maja zupelnie inne przeznaczenie.... Pomijam takie oczywistosci jak piloty, komputer, telefony czy garnki i inne przybory kuchenne. Ale dzisiaj okazalo sie, ze ponad pol godziny swietnej zabawy zapewnilo Hani .... pudelko. Duze pudelko z Rossmana z pieluchami. Nie zdazylam go wczoraj rozpakowac i dzisiaj Hanka zaraz sie nim zainteresowala. Okazalo sie ze to swietne: krzeselko (przy czym gracja z jaka siadala zasluguje na osobny post), pulpit do zabawy, cos a la kon na biegunach (bez biegunow) i nie wiadomo co jeszcze. Bede musiala znalezc jakies zastepcze wypelnienie do tego pudelka, bo pieluchy sa dosc przydatne na zewnatrz, ale szkoda by bylo pozbawiac Malucha takiej zabawy, z pustym pudelkiem to juz nie ta jakosc....
Na wieczna rzeczy pamiatke - pudelko pieluch marki Rossmann, voila:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz