piątek, 14 maja 2010
"aaa" tudziez "nyny"
Zasadniczo Hania spi we wlasnym lozeczku. Czesto slysze pytania "Jak to zrobiliscie". Prawde mowiac, nic nie zrobilismy, po prostu od urodzenia kladlismy ja do snu do lozeczka, nie protestowala specjalnie, to co mielismy robic ;) Jednak we wtorek, po szczepieniu, po raz pierwszy miala stan podgoraczkowany i ciagle sie budzila z placzem. Poniewaz nie chcialo mi sie wstawac do niej co kilka minut, wzielismy ja do lozka. Od tej pory, kiedy chce pokazac wieczorem ze juz jest spiaca, zamiast - jak dotychczas - stawac kolo lozeczka, trzymajac kurczawo kolderke (wow, slownictwo jak z CiP-a), pakuje sie w butach do naszego lozka, kladzie na poduszce, nakrywa koldra i zamyka oczy. I udaje ciezko zdziwiona kiedy ja wyciagam spod tej koldry :D
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz