A kilka dni temu bawiła się z wujkiem i ciocią dwuzłotówkami. W pewnym momencie jedna moneta zniknęła. Rozpoczęły się gorączkowe poszukiwania. O ile ciocia bała się, że Hania ja połknęła, o tyle wujek raczej żałował straconej gotówki ;) Kilka razy pytali Hanię, co zrobiła z pieniążkiem, a ona za każdym razem pokazywała na dół segmentu. Ale stwierdzili że tam nie da się nic wcisnąć i szukali gdzie indziej. Bezskutecznie. A Hania stała z lekka skołowana. W końcu wystraszona ciocia wsunęła pod segment cienką plastikową linijkę i ... wyciągnęła monetę. Trzeba było słuchać dziecka od początku! ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz