Kilka dni temu chcialam nagrac Hanie spiewajaca piosenke Luny i Misia z Niebieskiego Domku (bo coraz lepiej jej wychodzi). Hania jednak podaza zwykle swoimi sciezkami i nigdy nie wiadomo kiedy bedzie miala ochote np. zaspiewac. Postanowilam ja zmotywowac i obiecalam, ze jesli zaspiewa, dostanie czekoladke (tja... Superniania chyba by tego nie pochwalila...). Hania zaspiewala z taka para i zaangazowaniem, ze nawet ja, znajac jej przekupna nature, bylam zdziwiona. Oczywiscie dostala obiecana czekoladke.
Jakiez bylo moje zdziwienie, kiedy nastepnego dnia, nieproszona, z rownym entuzjazmem zaczela spiewac piosenke koncowa z Luna i Misiem. Zagadke rozwiazalo jedno pytanie mojego przekupnego dziecka:
- A dostane czekoladke?....
PS. nie dostala!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz