Hani przedszkole chyba nie do końca służy. Tzn. na pewno pobudza rozwój - uwielbia malować, wycinać, wyklejać i coraz lepiej jej to idzie - a wcześniej nie znosiła prac plastycznych, a ja jej nie przymuszałam, bo też nie lubię ;). Dopiero pani z przedszkola uświadomiła mi, że dziecko może nie lubić malowania, ale trzeba je przekonać żeby mimo to trochę popracowało z kredkami, flamastrami czy nożyczkami, bo inaczej będzie miało problem z pisaniem. Shame on me, nie wpadłam wcześniej na taki związek. Śpiewać i tańczyć zawsze lubiła, więc trudno mi ocenić na ile przedszkole tutaj coś poprawiło - no, może zna więcej piosenek, ale i tak najbardziej lubi śpiewać.... w swoim, wymyślonym języku. Ona twierdzi że to angielski, ale to raczej przypomina język elfów z "Władcy Pierścieni" ;)
To plusy, a minusy - kalkuje zachowania innych dzieci, a ponieważ jest w grupie mieszanej 4- i 5-latków, to czasem mam wrażenie że cofa się w rozwoju. Jest o wiele bardziej płaczliwa, strachliwa i taka "rozmemłana" :( Często "na wokandzie" mamy też temat malowania paznokci czy butów na obcasach - bo Zuzia/Ania/Kasia ma... Ja pierniczę, kto 4- i 5- latkom maluje paznokcie (pomijam jakąś zabawę w domu, ale kilka dziewczynek ma notorycznie pomalowane paznokcie)?? Buty na obcasach też uważam za porażkę w tym wieku, pomijam kwestie estetyczne, ale przecież nogi sobie pokrzywią... Na razie temat obcasów chwilowo mamy z głowy, bo pokazałam Hani w internecie zdjęcie dziewczynki z koślawymi kolanami, i powiedziałam że kiedy małe dziewczynki chodzą w butach na obcasach to mogą skończyć z takimi krzywymi kolanami, podziałało ;)
Poza tym... znów chętnie chodzi na basen - przez jakiś czas nie bardzo chciała, potem sporo chorowała, a teraz znów w miarę regularnie chodzimy i lubi to. "Tańcami" w osiedlowym klubie, na które ponoć bardzo chciała iść (tak twierdziła), dość szybko się znudziła, więc na siłę jej nie ciągnę, tym bardziej że coraz cieplej, może lepiej żeby popołudniu spędziła na świeżym powietrzu niż w sali. A, i jeszcze do logopoedy chodzimy. Hania nie potrafi wciąż wymawiać "r". Wg logopedy to nie jest jeszcze moment, kiedy koniecznie trzeba to "naprawiać", bo być może jeszcze sama się nauczy. Ale wolimy uniknąć sytuacji, że będzie musiałą chodzić na terapię do logopedy kiedy będzie w I klasie, teraz jednak ma więcej czasu i mniej stresu. A przy okazji ćwiczą słuch fonemowy itp., co też jej się może przydać. Myślę więć, że może na tym tylko skorzystać. Tym bardziej że (na razie przynajmniej) chętnie chodzi. Trochę gorzej znosi to mój portfel ;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz