sobota, 23 lipca 2011

to nie jest problem

Swiezo zaslyszane. Siedze przy komputerze, Hania obok mnie, lypie jednym okiem na bajke w TV. W pewnym momencie slysze (poparte choreografia w formie rozlozonych raczek i "karpika" na buzi):
- Mama, ale to nie jest problem!
- ???
- Moim zdaniem to nie jest problem!

Dodam, ze tekst, choc niewatpliwie blyskotliwy i dojrzaly ;) byl kompletnie do sytuacji nieadekwatny, prawdopodobnie przypomniala sobie cos, co kiedys uslyszala i nawet go nie rozumie... Kurcze, moze "Mumio"  zainteresowaloby sie Hania, poziom absurdu bywa porownywalny, tyle ze u Malej jest to absurd nieswiadomy ;)

2 komentarze: