wtorek, 11 stycznia 2011

Hania tańci

Ostatnio pisze glownie o tym, jak Hania rozwija sie "slownie", bo ten aspekt wychodzi zdecydowanie na plan pierwszy. Oczywiscie fizycznie tez sie rozwija: musimy ja sciagac z coraz wyzszych krzesel, stolkow i polek regalu... Na hulajnodze jezdzi rownie uroczo jak Teletubis PO czy jak mu tam (ten czerwony chyba na hulajnodze jezdzi.... juz sie gubie troche). Nauczyla sie jezdzic na 4-kolowym rowerku (tzn. jezdzic przy uzyciu pedalow). Coraz szybciej biega - zlapac ja zeby np. ubrac ja na spacer (w ogole jakos mniej lubi spacery w zimie, chyba zimno i snieg nie bardzo jej odpowiadaja) to juz spore wyzwanie. A oprocz tego "Hania śkacie". No i jeszcze "Hania tańci". Uwielbiam patrzec jak tanczy - podpatruje ruchy taneczne w  TV (zwlaszcza z "Jaka to melodia"), z bajek (np. uroczy odcinek Teletubisiow z tanczacymi murzynkami), od nas a nawet ... od tanczacych maskotek. I tańci. Do upadlego ;)

2 komentarze: